Już nie ma Sashy i Tray’a. Teraz jest Sasha i David. Zmiana była dla mnie szokiem. Szczególnie to, iż stało to się nagle, tuż przed wydaniem płyty. Co się dokładnie stało nie wiem. Mogę tylko snuć przypuszczenia. Ale czy to ma sens? Jedna rzecz mi się w tym wszystkim nie podoba. Mianowicie polityka oficjalnej strony The Jet Set z której nagle wyparowała większość info o Tray’u, jego fotki. Z historii zespołu ciężko wyczytać kim on jest i co on właściwie zrobił w tym zespole. Mimo, iż sam w większości skupiałem się jedynie na Sashy a Tray’a traktowałem marginalnie to troszkę mi się nie podoba takie postępowanie.

A co myślę o Davidzie? Podobno jego zaletą jest wokal. Trzeba mu dać szanse. Jeszcze się do niego nie przekonałem. Po Koncercie na Molo będę mógł coś bardziej konkretnego powiedzieć. A wy co o tym myślicie?

ok322adkaal3.jpg
Już w poniedziałek premiera płyty The Jet Set. Zespół długo się zastanawiał jaki nadać płycie tytuł. W końcu postanowili nazwać ją tak samo jak drugi singiel, czyli „Just Call Me”. Krążek zawiera 11 kawałków. Na jetset.pl pojawiły się fragmenty nowych piosenek.

Tell me why Przyjemnie się słucha. Refren wpada w ucho za trzecim odsłuchaniem.

Let me hit on you Zaletą tego kawałka jest muzyka. Szczególnie ten fragment na początku i końcówka z Sashą: „Hey guys…”.

Hard 2C Popis wokalny David’a. Mój kandydat na trzeci singiel. W sam raz na spokojne wieczory.

W dziale FOTO nowe fotki (sesja ze strony jetset.pl). Miłego oglądania.