Eh… co to była za sobota. Rano dowiaduje się, że Maciek ma jeszcze dwie wolne wejściówki na „Piosenkę dla Europy”. Chwilka przygotowań i już jestem pod TVP. Wszedłem jako jeden z ostatnich, wszystko pod sceną było zajęte to usiadłem sobie na jakiś schodach z boku. Później okazało się, że to podest dla prezenterów. Rzucili w tą stronę jakiś reflektor, nic nie widziałem, ale pomyślałem, że pokazują ich tylko do pasa i że mnie nie widać. Myliłem się…

Kto z występujących mi się podobał? Hm…Od początku.

Agata Torzewska – nie najgorzej, publiczność nawet się bawiła, niezły strój :)
Danzel – kompletna chała, nie wiem jak to w TV było, ale na żywo to aż słów brak, wszyscy stali i nie wiedzieli o co chodzi, porażka.
Kasia Moś – poprawnie, nic specjalnego.
Maciek Silski – za karę to on chyba nie występował, dobra piosenka.
Leonie – typowa eurowizyjna piosenka, prezenterka nieźle wtedy wywijała.
Ich Troje – szał pod sceną, piosenka wg mnie nie najgorsza, ale mam pewien niedosyt, w Atenach będzie dobrze.
Dezire – dobre głosy, niezły rytm, ale stagnacja pod sceną.
HA-DWA-O – hmm… nie najlepiej, ale zawsze mogło być gorzej.
Kasia Cerekwicka – publiczność upadła na kolana, nowy przebój, szybko nie zniknie.
Sławek Uniatowski – romantycznie i nic więcej.
Mosqitoo – nie kapuje tej piosenki, fajny teledysk.
Brathanki – festiwal piosenki biesiadnej w Kopydłowie
The Jet Set – nie ma co, dobra piosenka, jedna z najlepszych, publiczność nieźle się bawiła, telewidzowie i jury też dobrze przyjęli, gratuluje!
Kto to – jedna z moich ulubionych piosenek, niestety nie doceniona.
Queens – bałem się o ich występ, myślałem, że na żywo się wyłożą, song na eurowizję w sam raz, piosenka wpada w ucho.

Finał, wygrywa Ich Troje. Może to wcale nie tak źle, oni znają się na promocji i ogólnie mają już doświadczenie. Możemy liczyć na punkty od Niemiec, Ukrainy, Cypru itp. Nie będzie najgorzej. A może ESC2007 w Warszawie? Kto wie.

Później jeszcze zahaczyłem o garderoby gwiazd, miłe spotkanie z Queens (dostałem płytkę) a potem rozmowa z The Jet Set. Mili ludzie. Saszka jest naprawdę spoko, umie zaciekawić i wcale nie stroi się na jakąś wielką gwiazdę jak to niektórzy mówią. Na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na fotkach. Pozdrawiam. A i dzięki Tray za maila.

A co potem? Spóźniłem się na ostatni autobus… ale na szczęście trafili się mili ludzie i nie musiałem nocy spędzić w Warszawie. Dziękuje i pozdrawiam.