Eurowizja: Czy Polska wyśle Amerykanina z Rosjanką?

Duet nazywa się Jet Set. Znalazł się wśród 15 zespołów i wokalistów, z których pod koniec stycznia zostanie wybrany reprezentant Polski na festiwal Eurowizji w Atenach – pisze „Nowy Dzień”.

Jet Set tworzą pochodzący z Chicago Tray i urodzona w Sankt Petersburgu Sasha. W różnych rankingach tworzonych przez internautów ich piosenka „How Many People” przebiła popularnością Ich Troje i innych.

Gdyby poszło zgodnie z marzeniami duetu, Tray byłby kolejnym, po Olisadebe, ciemnoskórym reprezentantem Polski. Do naszego kraju przyjechał dwa lata temu i u nas chce zacząć karierę muzyczną, a potem podbić świat. Chociaż wiele osób krytykowało jego pomysł zaczynania pracy muzycznej poza USA, szczególnie że zna tam „odpowiednie” osoby, w tym Manuela Seala Jr, jednego z producentów takich gwiazd jak: Usher, Mariah Carey, czy Alicia Keys, nie zrezygnował.

Do Polski Tray trafił przez Niemcy, gdzie poznał muzyków z naszego kraju. Mimo niepowodzeń, nie dawał za wygraną i przygotowywał nowe piosenki. Jest przekonany, że w Polsce jest cała masa uzdolnionych twórców, ale nie udaje im się wybić, bo brakuje im konsekwencji i poczucia własnej wartości. Amerykanin jest przekonany, że jemu się uda, ponieważ zaprosił do współpracy szesnastolatkę z Sankt Petersburga, modelkę i wokalistka.

Dziewczyna do Polski przyjechała w wieku dwóch lat – razem z rodzicami, śpiewakami operowymi, którzy dostali angaż do Teatru Wielkiego w Poznaniu. Zna kilka języków i uczy się kolejnych.

- Dla Jet Set zrezygnowałam z bardzo dobrych kontraktów reklamowych w Grecji i Japonii. I nie żałuję, bo wiem, że to słuszna decyzja. Kocham śpiewać i jestem pewna, że osiągniemy sukces – mówi Sasha.

Singel z utworem „How Many People” pojawi się w sklepach w połowie stycznia. Do kawałka zostanie również nakręcony teledysk.